W naszej rozerotyzowanej kulturze dość trudno w to uwierzyć, ale podobno coraz więcej ludzi będących w związkach na wszelkie sposoby wykręca się od seksu. Panowie też. Wręcz rozpaczliwie. Czytaj
Niedawno pisaliśmy, że mężczyznom niedługo zanikną penisy, a kobiety są lepszymi kierowcami. Kolejne złe wieści, panowie. Kobiety są lepsze od was w składaniu mebli z IKEA. Czytaj
Wspominany już przez nas przy okazji upodobania Norweżek do włochatych pleców raport portalu randkowego Parship mówi bardzo ciekawe rzeczy o zmianach w erotycznej mentalności Europejczyków. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Wysoki poziom estrogenu, żeńskiego hormonu płciowego, jest zależny od poczucia atrakcyjności fizycznej. I na odwrót, bo to sprzężenie zwrotne. Kobiety produkujące dużo estrogenu są mniej zadowolone ze swych partnerów i cały czas szukają lepszych. Dlatego flirtują bez opamiętania i mają skłonność do niewierności. Jak mówi dr Kristina Durante z University of Texas,
Kobiety atrakcyjne fizycznie nie tylko mają więcej możliwości, ale też wyznaczają sobie standardy tak wysokie, że trudno im sprostać. W związku z tym mają mniej powodów pozostania przy określonym partnerze - jeśli wokół są inni, lepszej jakości.
Durante badała poziom estradiolu, czyli naturalnego estrogenu, u swoich studentek. Proszono je o ocenę własnej atrakcyjności fizycznej, którą konfrontowano z ocenami losowo wybranych obserwatorów. Okazało się, że studentki odbierane jako najbardziej atrakcyjne miały też najwyższe stężenie estradiolu we krwi.
Badane pytano też, jak bardzo zadowolone są ze związków, w których przebywają, i czy mają skłonność do zdradzania partnera. Okazało się, że im bardziej kobieta jest atrakcyjna, tym mniej satysfakcji znajduje w związku. Pozornie przedkłada go nad serię krótkotrwałych romansów - ale wcale ich nie unika, ciągle poszukując czegoś lepszego. Jak czytamy w opublikowanym w "Biology Letters" podsumowaniu wyników badań,
Niekoniecznie będąc świadome swych motywów, bardzo atrakcyjne kobiety są prawdopodobnie w stanie wyciągać korzyści z tego, jak są pożądane i wciąż pozyskiwać nowe, coraz lepszej jakości związki, gdy tylko nadarzy się okazja.
Słowem, seryjna monogamia w poszukiwaniu księcia z bajki, z lekkim odchyleniem poligamicznym. A wszystko to pod dyktando hormonów. A zatem potwierdziło się, co kobiety niejasno przeczuwały od zawsze: jeśli nawet zdradzają, to nie ich wina.
Odwieczny wybór, przed którym stoją mężczyźni - czy mieć 100 procent w kiepskim interesie, czy 25 procent w dobrym, zyskał więc właśnie opracowanie naukowe. Zaś atrakcyjne, zalotne i mało stałe w uczuciach kobietki mogą się czuć usprawiedliwione. To nie one są latawicami. To wszystko biologia.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Niestety religie wywodzące się od tego samego Boga nazywają to niewiernością i cinajmniej potępiają.
jak przeanalizujemy skąd się wzięli słowianie i Polacy, to będziemy wiedzieli dlaczego tak jest
polki na wyjezdzie to szmaty.
To dowód na to, że wszyscy pochodzimy z Afraki. Tam jest nasza pierwotna kolebka, tam z małpoluda powstał człowiek.
To tylko Polski maja zaprogramowane q-restwo w sobie.
Puszczaja się z Arabami czy innymi Murzynami.
Ale to kwestia wychowania przez ich matki, które też sobie "nie żałowały" w tych sprawach.
W Polsce jeśliby zalegalizować prostytucję, to nawet byłyby prostytutki na zasiłku dla bezrobotnych, tyle naszych pań byłoby chętnych do pracy.