"Rzeczpospolita" opisuje sprawę zamieszanego w grubą aferę brata szefa ABW. Czy Krzysztof Bondaryk go bronił, pyta gazeta, a za nią wyjaśnień domagają się posłowie. Czytaj
To się nazywa "Przyjazne państwo". Czytaj
Czescy ministrowie nie dowierzają swoim służbom specjalnym. Dlatego śledzenie byłych kolegów z rządu powierzają renomowanym agencjom detektywistycznym. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Tematem balansujących na granicy legalności i trudno wytłumaczalnych działaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajęła się "Gazeta Polska". "GP" przypomina, iż Bondaryk od wielu lat lubi zbierać rozmaite materiały
Według nieoficjalnych informacji, będąc w UOP, Krzysztof Bondaryk sporządził – podobno na potrzeby kontrwywiadu – rejestr osób, które miały handlowe i prywatne kontakty na terenie byłych krajów ZSRR, a w szczególności na Białorusi, i które miały współpracować z KGB. Także według nieoficjalnych informacji sporządzona przez Bondaryka lista nigdy nie trafiła do kontrwywiadu UOP.
Zajmowanie się osobami podejrzanymi o współpracę z KGB można jeszcze zrozumieć. Ale w 1999 roku Bondaryk zajął się zupełnie inną tematyką:
Krzysztof Bondaryk w 1999 r. z hukiem wyleciał z rządu Jerzego Buzka, kiedy wyszło na jaw, że w nadzorowanym przez niego Centrum Informacji Kryminalnej były gromadzone nie tylko bazy danych przestępców, ale także akta SB, m.in. z operacji "Hiacynt", dotycząca homoseksualistów. (…) istniała obawa, że Bondaryk gromadzi w ten sposób zdeponowane w Centralnym Archiwum MSW kompromitujące różne osoby obyczajowe materiały, niepotrzebne ani w pracy policji, ani w procedurze lustracyjnej, ale przydatne w politycznych rozgrywkach.
Gdy rok temu Bondaryk objął posadę szefa ABW natychmiast zaczął realizować swoje hobby związane ze zbieraniem informacji. Oczywiście, zdobywanie różnego typu wiadomości to podstawa funkcjonowania tajnych służb. Jednakże Bondaryk nie chciał wiedzy operacyjnej, a wiedzy po prostu. I nakazał kontrolować pocztę:
Ujawnił to w listopadzie ubiegłego roku w "Dzienniku" Leszek Kraskowski. Napisał on, że wkrótce w całym kraju na pocztach zostanie zamontowany specjalny system, który zeskanuje koperty, a do agentów trafią dane o adresatach, nadawcach i analiza grafologiczna. Według "Dziennika", ABW wpływała nawet na przetargi Poczty Polskiej, by mieć dane z listów Polaków.
Teraz zaś trwa konflikt między ABW i CBA o informacje dotyczące operacji prowadzonych przez tę drugą agencję. Premier Tusk dwa miesiące temu nakazał CBA dzielić się wiedzą z ABW. "GP" podkreśla:
Co ciekawe, stało się to w czasie, gdy CBA badało dochody szefa ABW Krzysztofa Bondaryka pochodzące z jego poprzedniej firmy – Polskiej Telefonii Cyfrowej. Okazało się, że wziął on odprawę w wysokości kilkuset tysięcy zł, którą mu przyznano, kiedy odchodził z PTC. Pieniądze zaczęły wpływać na jego konto w okresie, gdy kierował już ABW.
CBA odmawia przekazywania informacji powołując się na kwestie ustawowe. Być może uda się uniknąć sytuacji, w której Krzysztof Bondaryk będzie znał wyniki dochodzenia w sprawie pieniędzy Krzysztofa Bondaryka.
Pamiętając jednak o dotychczasowym uporze szefa ABW w przechwytywaniu teczek, można podejrzewać, iż wkrótce znajdzie nowy sposób na zdobywanie poufnych informacji. Cóż, każdy ma jakieś hobby, prawda?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
A dla bezpieczeństwa państwa fałszywe dowody, haki ma polityków szkodników normalne działania służb specjalnych konieczne dla bezpieczeństwa państwa przed choćby koalicją Talibsko- Rosyjsko-Chińska.
Tarcza antyrakietowa skutecznie powstrzyma ich imperatorskie zapędy a a globalna baza obywateli, czy kontrola całego internetu przewodowego oraz bezprzewodowego,czy kamery, chipy w dowodach osobistych skutecznie usuną wrogich agentów oraz na wyprzedzeniu nie dopuszczą do aktów terroru.
Tusk widać działa na zlecenie Rosji zmniejszając budżet mon oraz służb specjalnych, robi zamach na bezpieczeństwo naszego kraju.
Służby specjalne muszą mieć prawo podsłuchiwać każdego, mają być całkowicie niezależne od państwa , a ich dotacja ma zależeć od ich wyliczeń.
Pełna demokracja to anarchia która prowadzi tylko i wyłącznie do kolejnych aktów terroru a tym samym upadku państwa.
Ameryka szła w dobrą stronę dopóki do władzy nie doszedł populista.
The Washington Times
KACZYNSKI: Time to reflect and to act, Thursday, February 5, 2009
członek Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, od 2007 r szef ABW.
A areszt wydobywczy to od kiedy PO wprowadzi?
Aresztowania o 2.00 w nocy też będą?
Trzeba zacząć chwalić "Jedyną słuszną partyję", bo mogą i o Syberii POmyśleć.