"Dziennik" już wie, kto zastąpi Drzewieckiego. Co z innymi wakatami? Czytaj
Są spekulacje, że żeby szef PO pozostał czysty, może wylecieć kilku ministrów i jeden wicepremier. Ten wicepremier. Czytaj
Nim upłynie miesiąc od usunięcie z ministerialnego stanowiska Zbigniewa Ćwiąkalskiego, premier Donald Tusk może zostać zmuszony do dokonania kolejnej zmiany. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
To nie jest wynik niejednoznaczny. Polakom bardzo nie spodobało się, że na stanowisku ministra sprawiedliwości znajduje sie osoba, która ze sprawiedliwością była mocno na bakier. Rzekomo "pomnikowe" uczciwość i prawość Andrzeja Czumy w świetle jego amerykańskich wyczynów pożyczkowych okazały się bowiem mocno wątpliwe.
Czuma, naturalnie, wszystkiemu zaprzecza. Długi miał, ale spłacił. A cała reszta, o której pisał Cezary Łazarewicz w ostatniej "Polityce", to pomówienie. Czuma będzie "Politykę" skarżył. Jak zwykle pojawił się wątek zemsty SB. Przekonuje on nawet Andrzeja Godlewskiego z "Polska-The Times". Nominacja Czumy, pisze Godlewski, była nie na rękę "środowiskom". Zatem to spisek, a Czumie - znanemu z opornego spłacania kredytów - trzeba udzielić kolejnego. Tym razem - zaufania.
Dobrze. Andrzej Jarmakowski, polonijny dziennikarz który oskarża Czumę, to konfident SB i być może pomawia ministra z zemsty. A Mieczysław Klasa (8 tys. dolarów), który mówi wręcz o groźbach i zastraszaniu ze strony Czumy i który o zwrot "przyjacielskiego" długu musiał się z późniejszym ministrem procesować latami?
A dentystka Alicja Jonik (2300 dolarów), którą w sądzie Czuma zbywał twierdząc, że w ramach spłaty długu emitował podczas swej audycji reklamy jej gabinetu? Oni wszyscy są z SB? Banki Capital One, Chase Manhattan i Colonial Credit Corporation też? Oraz szpital Our Lady of the Resurrection? Do licha - pełno SB w tej Ameryce. Czy wie o tym FBI?
Owszem - kłopoty może mieć każdy, szczególnie gdy od zera zaczyna na emigracji. Ale informacje podawane w "Polityce" świadczą o tym, że Czuma kłopoty miał notorycznie - i wyplątywał się z nich za pomocą mało uczciwych zagrań, kosztem innych ludzi. Warto zaś pamiętać, że jest obecnie ministrem sprawiedliwości. Ktoś taki raczej powinien być poza podejrzeniem. Czy Tusk nie ma już ani jednego człowieka absolutnie poza podejrzeniem?
Czuma zaprzecza - ale nie godzi się na ujawnienie swojej historii kredytowej. Czuma mówi, że kwestii jego dymisji w rozmowie z premierem nie było - ale z innych źródeł wynika, że Tusk był wściekły i rozgoryczony. Bo dał potężną plamę Czumę nominując. Jeden z naszych Czytelników pytał wtedy przytomnie: a co Czuma porabiał w Ameryce przez te 20 lat? To było dobre pytanie, ale nikt go publicznie nie postawił.
Premier jest wściekły, bo znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Nie może Czumy odwołać po miesiącu - bo się przecież ośmieszy. Z drugiej strony ośmiesza się nie odwołując go, skoro Ćwiąkalski wyleciał za kompletne głupstwo. Podwójne standardy stają się niestety regułą. Gdy Zyta Gilowska zatrudniała w swoim biurze poselskim syna, Tusk wyrzucił ją z PO. Dziś Czuma robi to samo zupełnie otwarcie. Prof. Kazimierz Kik:
To obniży wiarygodność rządu. Surowość, z jaką premier potraktował Zbigniewa Ćwiąkalskiego, w porównaniu z łagodnością wobec Czumy wywołuje wrażenie stosowania przez niego podwójnych standardów. Ale premier przyznałby się do porażki, odwołując ministra po niecałym miesiącu od powołania.
Andrzej Czuma kategorycznie nie jest postacią z mojej bajki, ale tuż po jego nominacji pisałam o nim całkiem ciepło. Każdy powinien dostać szansę. A jednak rację mieli krytycy. Podobnie sądzą Polacy. 71 procent wrogów Czumy (przy 21 procent zwolenników) to wynik, który premierowi trudno będzie ignorować. Doktor Marek Migalski:
Wyniki odzwierciedlają rozczarowanie ministrem. Głównym atutem Czumy nie była fachowość, ale nieskazitelna przeszłość i charakter. Ujawnienie tych dokumentów sprawia, że traci on swe atuty.
No właśnie. Podejrzane moralnie historie pożyczkowe nadkruszyły pomnik, bo o fachowości nie ma co gadać. Przez miesiąc swego urzędowania minister naraził na szwank kluczowe obecnie stosunki z Pakistanem, zarzucając mu współpracę z terrorystami, oraz prawdopodobnie ujawnił informację zastrzeżoną, mówiąc że wywiad zna nazwiska porywaczy Piotra Stańczaka. Trochę, prawda, dużo. Ale to nie wszystko.
"Rzeczpospolita" przypomina, że to nie jest wyłącznie sprawa sondaży i odczuć, ale prawa. Minister sprawiedliwości wciąż jest prokuratorem generalnym, a w ustawie o prokuraturze jest zapis, iż prokurator generalny musi być "nieskazitelnego charakteru". Jak się zdaje, Czuma takowego jednak nie posiada. Osobną kwestią jest etyka. Czy osoba karana za długi w ogóle powinna być ministrem?
Tusk pogrążył się Czumą u młodych. Wśród osób w wieku 18-29 lat potępienie Czumy sięga 76 procent. Młodzi stali dotąd za Tuskiem murem. Teraz przestają go rozumieć. Słowem, Tusk ma problem. Ostatnio ma zresztą same problemy - które skądinąd sam na siebie ściąga.
Tylko patrzeć, jak wyłysieje od tego do reszty. A wtedy cały PR mu siądzie.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
A propos mamy ciekawą linię PR-u. Zwłaszcza jeśli chodzi o USA. Ministra sprawiedliwości już tam znają.Nawet banki robia mu reklamę o ironio!