Parada cyrkowców? Nie, to jedna z najbardziej prestiżowych imprez w Polsce. Czytaj
Tegotygodniowy szczyt NATO w Rydze był zdominowany przez kwestię opracji sojuszu w Afganistanie. Czytaj
Polscy dziennikarze i politycy mają wyjątkową słabą pamięć. Dobrze, że czasem ktoś przypomni im o pewnych istotnych faktach. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
Rzecznik ostrzega. I ma rację. Sami zobaczcie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
Radosław Sikorski był gościem porannego programu amerykańskiej telewizji MSNBC. Rozmawiała z nim Mika Brzezinska, córka Zbigniewa Brzezińskiego, z którą nasz minister podzielił się zaskakującą refleksją (za tvn24.pl):
W Polsce mamy postać przypominającą Paris Hilton. Ma na imię Doda i mogę dać jej numer.
Choć dziennikarka nie drążyła tematu, Sikorski kontynuował. O tym, co jeszcze opowiedział o piosenkarce, mówił potem polskim mediom:
Powiedziałem pani Brzezińskiej, że my mamy swoją Paris Hilton. I że nasza artystka może nie jest tak zamożna jak Paris Hilton, ale jest lepiej wyposażona. I lepiej śpiewa!
Cóż, Sikorski ma chyba do naszej blond gwiazdy jakąś szczególną słabość. Gdy był jeszcze ministrem obrony narodowej (w rządzie Prawa i Sprawiedliwości), planował... wysłać ją do Iraku, żeby poprawiła morale naszych żołnierzy. Dając im koncert, oczywiście. Nie udało się jednak:
Niestety, moja misja została przerwana i nie doszło do realizacji, ale żołnierze tym pomysłem byli zachwyceni.
Co akurat wcale nas nie dziwi. Ale opowiadanie o Dodzie podczas wywiadu w amerykańskiej telewizji - już tak. Po co to było Sikorskiemu? Doprawdy, trudno zgadnąć.
W staraniach o fotel szefa NATO opowieści o dobrze wyposażonej blondynce chyba nie pomagają? No ale, jak zapewnia minister, podczas wizyty w USA o tym stanowisku nie rozmawiał.
Trudno nam jednak uwierzyć, że temat ten nie pojawił się podczas spotkań z Hilary Clinton, Collinem Powellem, Zbigniewem Brzezińskim, czy Brucem Jacksonem (republikańskim specjalistą od bezpieczeństwa narodowego, który odegrał kluczową rolę w przyjęciu Polski do NATO). Ani wtedy, gdy minister był gościem Rady Stosunków Międzynarodowych – elitarnej organizacji, skupiającej wielu znanych polityków i ekspertów w dziedzinie polityki zagranicznej.
A może piosenkarka miała właśnie posłużyć odwróceniu uwagi? Kto będzie pamiętał o rozmowach z nudnymi politykami i ekspertami - to dla szerokiej publiczności żaden temat w porównaniu z wyposażeniem Dody. Sikorski tymczasem, po cichutku, wespnie się na fotel szefa NATO.
Ciekawe, czy potem zadzwoni do piosenkarki z podziękowaniami? Numer podobno ma.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
stąd żart Sikorskiego, mający powiedzieć: znam pani heroiczny wyczyn, a u nas w TV jest ten sam chłam, co i wszędzie. nie ma się czym ekscytować.
Doda jest bardziej interesująca.
wypełniając swoją pojemnością klatki piersiowej pardonową pustkę.