Tegotygodniowy szczyt NATO w Rydze był zdominowany przez kwestię opracji sojuszu w Afganistanie. Czytaj
Polscy dziennikarze i politycy mają wyjątkową słabą pamięć. Dobrze, że czasem ktoś przypomni im o pewnych istotnych faktach. Czytaj
Świat rzeczywiście zmienił się aż do tego stopnia? Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Radosław Sikorski był gościem porannego programu amerykańskiej telewizji MSNBC. Rozmawiała z nim Mika Brzezinska, córka Zbigniewa Brzezińskiego, z którą nasz minister podzielił się zaskakującą refleksją (za tvn24.pl):
W Polsce mamy postać przypominającą Paris Hilton. Ma na imię Doda i mogę dać jej numer.
Choć dziennikarka nie drążyła tematu, Sikorski kontynuował. O tym, co jeszcze opowiedział o piosenkarce, mówił potem polskim mediom:
Powiedziałem pani Brzezińskiej, że my mamy swoją Paris Hilton. I że nasza artystka może nie jest tak zamożna jak Paris Hilton, ale jest lepiej wyposażona. I lepiej śpiewa!
Cóż, Sikorski ma chyba do naszej blond gwiazdy jakąś szczególną słabość. Gdy był jeszcze ministrem obrony narodowej (w rządzie Prawa i Sprawiedliwości), planował... wysłać ją do Iraku, żeby poprawiła morale naszych żołnierzy. Dając im koncert, oczywiście. Nie udało się jednak:
Niestety, moja misja została przerwana i nie doszło do realizacji, ale żołnierze tym pomysłem byli zachwyceni.
Co akurat wcale nas nie dziwi. Ale opowiadanie o Dodzie podczas wywiadu w amerykańskiej telewizji - już tak. Po co to było Sikorskiemu? Doprawdy, trudno zgadnąć.
W staraniach o fotel szefa NATO opowieści o dobrze wyposażonej blondynce chyba nie pomagają? No ale, jak zapewnia minister, podczas wizyty w USA o tym stanowisku nie rozmawiał.
Trudno nam jednak uwierzyć, że temat ten nie pojawił się podczas spotkań z Hilary Clinton, Collinem Powellem, Zbigniewem Brzezińskim, czy Brucem Jacksonem (republikańskim specjalistą od bezpieczeństwa narodowego, który odegrał kluczową rolę w przyjęciu Polski do NATO). Ani wtedy, gdy minister był gościem Rady Stosunków Międzynarodowych – elitarnej organizacji, skupiającej wielu znanych polityków i ekspertów w dziedzinie polityki zagranicznej.
A może piosenkarka miała właśnie posłużyć odwróceniu uwagi? Kto będzie pamiętał o rozmowach z nudnymi politykami i ekspertami - to dla szerokiej publiczności żaden temat w porównaniu z wyposażeniem Dody. Sikorski tymczasem, po cichutku, wespnie się na fotel szefa NATO.
Ciekawe, czy potem zadzwoni do piosenkarki z podziękowaniami? Numer podobno ma.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
stąd żart Sikorskiego, mający powiedzieć: znam pani heroiczny wyczyn, a u nas w TV jest ten sam chłam, co i wszędzie. nie ma się czym ekscytować.
Doda jest bardziej interesująca.
wypełniając swoją pojemnością klatki piersiowej pardonową pustkę.