W Rzeczpospolitej zbiór dowodów na to, że Kościół kontratakuje. No rzeczywiście... Tak kontratakuje, że aż bzikuje. Czytaj
Angielski humor w ministerstwie. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Benedykt XVI rozpoczął właśnie swą pierwszą afrykańską podróż. Dziś wylądował w Kamerunie, w piątek rusza do Angoli. Powrót do Watykanu zaplanowany jest na poniedziałek.
Zdaniem papieża, triumfujący na Zachodzie relatywizm sprawia, że Afryka staje się nadzieją Kościoła na przyszłość. Ale pielgrzymka nie będzie poświęcona wyłącznie ewangelizacji. Benedykt XVI zamierza bowiem nawoływać bogate kraje o pomoc dla trzeciego świata. Angola jest do wygłaszania takiego apelu odpowiednim miejscem - to jeden z najbiedniejszych krajów świata.
Jednak już na pokładzie samolotu w rozmowie z dziennikarzami papież wypowiedział słowa, którym media z pewnością poświęcą więcej miejsca niż pomocy głodującym. Odniósł się do epidemii AIDS, jednego z największych dramatów Afryki (za "Gazetą Wyborczą"):
Tej tragedii nie można pokonać dystrybucją prezerwatyw, które wręcz zwiększają problemy!
Potwierdził nauczenie Kościoła, który wciąż za jedyne dopuszczalne środki prewencji AIDS uznaje małżeńską wierność oraz abstynencję seksualną.
Trudno się nie zgodzić z tym, że abstynencja seksualna to znacznie skuteczniejszy środek zapobiegawczy niż prezerwatywa (choć mało pociągający). A wmawianie ludziom, że jeśli sięgną po kondomy, to już nic im nie grozi, rzeczywiście może mieć nieciekawe konsekwencje.
Ale nawet jeśli wiele osób mogłoby podzielać stanowisko Benedykta XVI, to naprawdę zastanawiające, po co wygłaszał takie tezy? I to akurat teraz, gdy nie ucichły jeszcze echa kontrowersyjnej decyzji o przywróceniu do łask biskupów lefebrystów.
Papież kolejny raz sam wkłada w ręce przeciwników Kościoła broń, którą posłużą się przeciwko niemu. Nieprzemyślany ruch czy też element szerszej strategii, mającej sprawić, by zostali przy nim tylko najsilniejsi wiarą katolicy?
Kto wie, może rzeczywiście mniej liczne, ale bardziej zwarte szeregi, pozwolą Kościołowi przetrwać trudne czasy.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
alleluja i do przodu!
Każdemu należy się odrobina nadziei.
Czemuż by nie im.;-P
Papież Benedykt XVI powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami, że dystrybucja prezerwatyw nie pokona epidemii AIDS.
- To jest tragedia , której nie można przezwyciężyć tylko pieniędzmi, nie można pokonać dystrybucją prezerwatyw, które wręcz zwiększają problemy - mówił o AIDS papież.
Wyraził przekonanie, że potrzebne jest właściwe postępowanie oraz troska o chorych; "cierpienie z cierpiącymi" - podkreślił.
Benedykt XVI zaapelował również do wspólnoty międzynarodowej o to, by nie dopuściła do dalszego pogrążenia Afryki w ubóstwie w rezultacie obecnego kryzysu.
- Obecny kryzys gospodarczy jest produktem deficytu etyki - ocenił. Ujawnił, że poruszy tę kwestię w swej najnowszej encyklice społecznej. - Jest prawie gotowa, ale nadeszła globalna recesja i musieliśmy ją przeredagować, by zaproponować przesłanie ludzkości w tych okolicznościach - wyznał Benedykt XVI.
Benedykt XVI zapewnił też dziennikarzy, że w żadnym razie nie czuje się sam po polemice w sprawie lefebrystów.
Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu lecącego do Kamerunu papież odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy czuje się osamotniony w rezultacie kryzysu, do jakiego doszło po zdjęciu ekskomuniki z biskupów lefebrystów.
- Prawdę mówiąc - stwierdził - muszę uśmiechnąć się wobec tego mitu samotności. W żadnym razie nie czuję się sam; codziennie widzę moich współpracowników, szefów urzędów, biskupów - podkreślił Benedykt XVI.
Dodał następnie: - Samotność? Oczywiście, że nie. Jestem otoczony przyjaciółmi w kręgu ścisłych współpracowników.
Za czasów liceum ksiądz głosił niczym ojciec Prometeusz- "prezerwatywy to środek antykoncepcyjny szatana!!"
Pewnie do dziś nie wie jaką reklamę gumom zrobił... Szatan z tego co wiem dzieci nie miał...(reszty nie dopiszę bo mnie KATOLICY WSZECHMOCNI zjadą)hahaha
MISJONASZ!!!
Nie wątpię, że dla Kk Afryka to kontynent wielce obiecujący. Dopóki będą pokutować tam tego typu zabobony. Świat zachodu wyzbył się ich, ludzie są bardziej oświeceni więc Kk traci tu przyczółki. Jednym słowem: im ciemniej, tym lepiej dla Kk.Amen.
...
www.tnij.com/paljuka