"Wrocław nie dla idiotów - Dutkiewicz won!". Wlepki z takim hasłem pojawiły się w stolicy Dolnego Śląska. Są podpisane przez NOP. Czytaj
Wpierw nie dostali zgody na przemarsz przez centrum miasta. Użyli więc fortelu - i dostali zgodę na całkiem inną manifestację. Efekt? Przemarsz będzie. Czytaj
Ponad stu rasistów manifestowało w środę, przez ponad godzinę na wrocławskim Rynku. Całkowicie legalnie, bo pozwoliły im na to władze miasta. Wzbudziło to wiele protestów i kontrowersji. Czy słusznie? Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
O rasizmie, który w naszym kraju jest jakoby wszechobecny, opowiadał "Gazecie Wyborczej" afrykański lekarz pracujący we Wrocławiu:
Widzę, że młodzi Afrykańczycy, którzy przyjeżdżają tu na studia, boją się pokazywać w miejscach publicznych, pubach, na deptakach. Takie są smutne fakty. Spotkania są dla nich problemem, często świadomie rezygnują z życia towarzyskiego. Wolą zostać w domach, akademikach, a jak już decydują się wyjść, to zastanawiają się, z kim i gdzie się udać. Są miejsca, gdzie lepiej się nie pokazywać.
Jakie to miejsca? Przede wszystkim kluby, które dla Murzynów są bardzo niegościnne. Ba! Niebezpieczne nawet:
Gdybym dziś zdecydował, że w weekend idę sam na dyskotekę do miasta, musiałbym rozważyć, gdzie ostatecznie wyląduję: w domu czy na pogotowiu. Zdarzało się, że we wrocławskich lokalach nie chciano mnie obsługiwać, nalać drinka, wszystko z racji koloru skóry.
Drugie miejsce na liście najgroźniejszych środowisk zajmuje komunikacja miejska, z której posiadający samochód lekarz na szczęście korzystać nie musi. Ale dużo słyszał od znajomych studentów. Są to osoby, których życie w polskim mieście kompletnie zmieniło:
Przesiadywały non stop w domu, ale skoro stanęły przed dylematem - wyjść do miasta czy zostać, wolały to drugie. Bo za pierwszym razem, gdy taka osoba zostaje pobita, włącza się myślenie - po co mam wychodzić znowu, jak za drugim razem mogę nie przeżyć.
Obraz wyłaniający się z wyznań Afrykańczyka jest dramatyczny. Tylko czy aby na pewno prawdziwy?
Czarnych studentów w klubach spotyka się coraz częściej, jakoś udaje się im zdobywać piwo i drinki, o kupno których wcale nie muszą prosić białych znajomych. Murzyni na ulicach nie budzą już zdziwienia, wcale nietrudno też spotkać ich w autobusach czy tramwajach. I zazwyczaj nie wyglądają na poobijanych.
Może więc życie w polskim mieście wcale nie jest dla Czarnych nieustanną walką o przetrwanie, jak przedstawić chciałby to afrykański lekarz w rozmowie z "Wyborczą". Z drugiej strony jednak w komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego opublikowanym z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem czytamy:
Z przykrością muszę zauważyć, iż nie odważyłbym się dzisiaj na stwierdzenie, że nasz kraj uporał się całkowicie z problemem dyskryminacji rasowej.
A jakie jest Wasze zdanie? Ciągle bijemy Murzynów?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Wyzwiska w stosunku do czarnych studentów.
Niechęć do pracowników o niemiecko brzmiącym nazwisku o dziwo często mylnie kojarzonych z Żydami.
Np. Magda Hartman
Chyba, że jest jakiś obowiązek kochania Negrów. Jest?
Polacy nie sa homofobami. Po prostu nie lubią pedałów. Pedofilów zreszta też, ale to żadna róznica.
No i nie sa antysemitami. Tylko to cholerne zydostwo...