Redaktor naczelny "Dziennika" wkurzył się i zaatakował internetowych komentatorów. Chyba odrobinę za ostro. Czytaj
W weekendowym "Dzienniku" wywiad z Kataryną. Co prawda robiony na kolanach, ale dla ciekawych, kim jest najsłynniejsza polska blogerka polityczna, to zawsze jakiś kąsek. Czytaj
A niech tam. Trochę pokadzę "Gazecie Wyborczej", choć mam do niej dystans. Natchnął mnie do tego Wojciech Orliński oraz "Dziennik". Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Rzecznik ostrzega. I ma rację. Sami zobaczcie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Publicyści "Dziennika", Sylwia Czubkowska i Robert Zieliński, ogłosili ostatnio z dumą:
Wiemy, kim jest najsłynniejsza anonimowa blogerka Kataryna, która od lat ostro ocenia dziennikarzy i władzę.
Jak piszą, przez kilka dni próbowali skontaktować się z Kataryną, by namówić ją na wywiad. Obiecywali, że nie ujawnią jej tożsamości, jeśli nie będzie sobie tego życzyć. Blogerka nie chciała jednak rozmawiać z "Dziennikiem".
W ramach rewanżu zdemaskowali ją. Fakt, nie podali nazwiska. Ale napisali wystarczająco dużo, by osoby zainteresowane, kim jest Kataryna, mogły się tego dowiedzieć. Imię, wiek, rodzinne miasto, pełnione funkcje, nazwiska ludzi, z którymi współpracowała.
Nie chciałaś z nami rozmawiać? No to masz za swoje!
Jednak zapewne chodziło o coś jeszcze. Warto przypomnieć, że blogerka pisała kiedyś o Zielińskim. I to pisała niepochlebnie. Jej zdaniem w kilku sprawach nie sprawdził się on jako dziennikarz śledczy.
O blogerce napisał też Cezary Michalski. Kilka słów od siebie dorzucił wczoraj, w tekście o "Utraconej czci Kataryny". Zaatakował w nim jednak nie tylko Katarynę, ale w ogóle wszystkich politycznych blogerów, którzy, nie podpisując się własnym nazwiskiem, wypisują tylko donosy i obelgi.
Ale o tym, że Michalski blogerów nie lubi (a prawicowych blogerów szczególnie), wiadomo nie od dziś. Podobnie jak Zieliński, ma powód do niechęci.
Kiedyś Michalski napisał, że blogi kojarzą mu się z pornografią. Blogerzy zaś zajmują się ideologiczną internetową masturbacją. Na dowód żenującego poziomu wpisów w polskiej blogosferze przytoczył kilka cytatów. I przyznać trzeba, że wspierałyby jego tezę solidnie, gdyby nie pewien szczegół. Otóż - jak udowodnili blogerzy - Michalski "cytaty" sam sobie wymyślił.
Na razie więc, miast ośmieszać blogerów, publicyści "Dziennika" sami sobie szkodzą. Zdają się tego jednak nie dostrzegać. Niechęć do osób, które - nie dostając za to pieniędzy - komentują działania polityków i dziennikarzy, najwyraźniej przyćmiewa rozsądek.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
http://splicd.com/ShTm8MnUAjo/48/92
:D
zawistni gazeciarze, media internetowe i blogerzy odbierają im kasę, kto kupi ich głupi "Nocnik" skoro w internecie za darmo są ciekawsze artykuły zdolniejszych i błyskotliwszych...
Poszedłbym nawet dalej w szkołach uczyłbym pisać, tylko tych wybranych.
Prawnicy to potrafili się zorganizować a co z dziennikarzami?
- tak Kataryna gra, jak jej kataryniarz pozwala !
http://e.pardon.pl/pa74/7bb89faa0013bf5c46bb7...