Okazuje się, że nie tylko Kataryna podpadła dziennikarzom. Czytaj
W weekendowym "Dzienniku" wywiad z Kataryną. Co prawda robiony na kolanach, ale dla ciekawych, kim jest najsłynniejsza polska blogerka polityczna, to zawsze jakiś kąsek. Czytaj
Kierownictwo niemieckiego koncernu Axel Springer rozważa zmianę na stanowisku redaktora naczelnego polskiego ”Dziennika" - informuje "Press". Roberta Krasowskiego miałby zastąpić Tomasz Lis. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
PiS jasno stawia warunki. Czytaj
Robert Krasowski opublikował dziś swój "List otwarty do obrońców Kataryny". Rozpoczynający się słowami:
Pocałujcie mnie w dupę...
W ten sposób zwraca się do zawistników, którzy się stali plagą polskiego internetu. Do płaczliwych autorów debilnych wpisów o niemieckich sługusach, żydowskich pachołkach i lokajach Tuska.
Krasowski pisze, że brak im kompetencji, siły i odwagi. Że chcą być jak Neo, są zaś tylko Cypherami, czyli:
Małymi tchórzliwymi kolaborantami, którzy walkę z Matrixem przy pierwszym ryzyku zamienią na służbę.
Trzeba przyznać, że jest w tym trochę racji. Wielu internautów, korzystając z pozornej anonimowości, uwielbia mieszać z błotem wszystko i wszystkich. Ostatnio zaś szczególnie dziennikarzy. Stosują przy tym, zamiast najsłabszych choćby argumentów, wulgarne inwektywy.
Czy jednak tak ostra odpowiedź redaktora naczelnego poważnej, wydawałoby się, gazety ma jakiś sens? Poza wyrzuceniem z siebie nagromadzonej złości?
Konfliktu z internautami z pewnością nie załagodzi. Rozgniewa kolejnych, którzy przyłączą się do pyskówki. I niewiele da dołączone przez Krasowskiego post scriptum, że zaatakować chciał wyłącznie wąską i hałaśliwą grupę.
Tym bardziej, że redaktor o szantażu skierowanym wobec Kataryny w liście pisze tak:
Wysłaliśmy jej informację o tym, że wiemy kim jest i chcemy pogadać. (...) tak właśnie wygląda prawdziwe dziennikarstwo. Tak się namawia ludzi do przekazywania informacji.
Szantaż, jak widać, jest w "Dzienniku" uznawany za standardową metodę działania. Może to i żadna niespodzianka - ale przyznacie, że robi wrażenie, gdy opowiada o tym redaktor naczelny?
Dużo przesady jest w twierdzeniu, że milczenie to złoto. Czasem jednak warto rozważyć je jako dobrą opcję.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
A to nie wiesz "redaktorzyno" ze na milosc trzeba sobie zasluzyc!
Darmo to mozna tylko po ryju wylapac-a i to nie koniecznie.
A umyta przynajmniej?
:]
edit: a tak ad meritum, to krasowski nawet ma rację, ja jak czytam komenty pod waszymi artykułami, tu na pardonie, to nawet wam trochę współczuję. Ale co on- pensjonarka jest? Przy tym nieudolnie usiłuje zatuszować brzydkie zagranie z Kataryną.
Edit 2: jeszcze mi przyszło do głowy - z kim on chce gadać? z trollami?!
trzeba p Robertowi wystawić d...
Nogal nie zapominaj, że w Dzienniku ci państwo za pisaninę biorą pieniądze
Tu przepraszamy obiektywnych inaczej dziennikarzy, padających ofiarą podłych blogerów, wykazujących często dużo większy profesjonalizm od "fachofcuf".