W świecie reklamy czasem ktoś myśli, myśli, wymyśli - ale nie pomyśli. Hasła reklamowe dostają nieoczekiwanie drugiego dna. A niewinne logo może się okazać... ciut świńskie. Czytaj
Byk, który traci czarne łaty w reklamie mleka, żeby stać się "czystszym", wywołał histerię poprawności politycznej w Wielkiej Brytanii. Czytaj
W jednej z brytyjskich telewizji pojawił się program, w którym znany komik nabijał się w obleśny sposób z Polaków. Widownia pękała ze śmiechu. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
Ta wpadka dwóch brytyjskich sieci handlowych - Tesco i WH Smith - przejdzie do historii marketingu. Biografia Josefa Fritzla - jednego z najsłynniejszych i najbardziej przerażających przestępców seksualnych współczesnej Europy - była tam bowiem promowana wśród prezentów na Dzień Ojca. W supermarketach Tesco wylądowała w odpowiednim dziale, a w jednej z księgarni WH Smith znalazła się na półce z "pięćdziesięcioma najlepszymi książkami dla taty", oznaczonej hasłem:
Ojcowie są bohaterami.
Niestety, nie wszyscy. O czym opowiada publikacja "The Crimes Of Josef Fritzl: Uncovering The Truth" pióra dwójki dziennikarzy Stefanie Marsh Bojana Pancevskiego.
Klienci obu sieci handlowych nie docenili ich awangardowego podejścia do promocji i zaprotestowali.
- Czy oni zwariowali? Przecież Fritzl był prawdopodobnie jednym z najgorszych ojców w historii - denerwował się jeden z klientów na łamach "The Sun".
Menadżerowie WH Smith zareagowali szybko i ściągnęli biografię austriackiego gwałciciela i mordercy z półki z polecanymi lekturami. Przedstawiciele Tesco próbowali za to iść w zaparte. "Daily Mail":
Rzecznik Tesco początkowo bronił tej promocji: - To nie jest wulgarna ani groteskowa książka - to poważna pozycja o bardzo groźnym przestępcy. To byłaby cenzura, gdybyśmy ją usunęli.
Później jednak ktoś zorientował się, że hipermarket to nie świątynia sztuki, tylko handlu. Ma schlebiać przeciętnym gustom i budować ciepły, rodzinny wizerunek. Dlatego książka o Fritzlu zniknęła z działu prezentów dla taty, a Tesco przeprosiło swoich klientów.
Ten skandalik nie wygląda na wywołany sztucznie. Ktoś naprawdę uznał, że biografia człowieka, który uwięził i wielokrotnie zgwałcił swoją córkę, to świetny prezent na Dzień Ojca. Zaskakujące, prawda?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Korekta:
To wina KP!!