"Musimy stać u boku naszego sojusznika. Korei..." Czytaj
Dramat w Indiach. Tamtejsi chrześcijanie "boją się, że będą zmuszeni podjąć decyzję: albo zmienić wyznanie, albo w męczarniach umrzeć za wiarę" - alarmuje "Nasz Dziennik". Czytaj
"Esquire" wybrał najgorszy projekt architektoniczny w dziejach ludzkości. Jest to Hotel Ryugyong w Phenianie, którego od 20 lat Korea Północna nie potrafi ukończyć. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
PiS jasno stawia warunki. Czytaj
Informacje o rozstrzelaniu chrześcijanki przez reżim Kima podały południowokoreańskie organizacje obrońców praw człowieka. Jak donosi agencja AP, była to kara za rozdawanie Pisma Świętego. Ri Hyon Ok, trzydziestotrzyletnią matkę trójki dzieci, oskarżono również o szpiegostwo na rzecz Seulu i Waszyngtonu, a także przyznależność do grup dysydentów.
Komunistyczni dygnitarze nie przebaczył także jej rodzinie - mąż, dzieci, a także matka i ojciec Koreanki trafili do obozów pracy. Podobne represje wobec chrześcijan są w kraju Kim Dzong Illa codziennością. W tym roku zostały nawet zaostrzone. "Rzeczpospolita":
- Reżim po prostu uważa chrześcijaństwo za zagrożenie dla państwa, więc zrównuje je z działalnością szpiegowską – mówi John Feffer, ekspert ds. Korei Północnej z Institute for Policy Studies w Waszyngtonie.
Udział w nielegalnych mszach coraz częściej kończy się więc nie tylko zsyłką do obozów pracy, ale także torturami i śmiercią.
- Zabijają co miesiąc dwóch, trzech chrześcijan - mówi Do Hee-Yun, szef południowokoreańskiej koalicji zrzeszającej organizacje praw człowieka.
Mimo to ok. 30 tys. mieszkańców Korei Północnej bierze udział w podziemnych praktykach religijnych, ryzykując życie i zdrowie. Działacze chrześcijańskich organizacji Open Doors i Voice of the Martyrs szacują, że jedna trzecia z ok. 200 tys. osób więzionych w obozach to chrześcijanie. Jedna z agencji amerykańskiego rządu podaje, że więźniowie religijni są traktowani gorzej od innych osadzonych. "Rzeczpospolita":
Wśród setek doniesień o prześladowaniach są też relacje mówiące o grupie chrześcijan wykrytej w jednej z hut, których polewano roztopionym żelazem.
Komunistyczny reżim tępi wyznawców Chrystusa, bo przed podziałem Półwyspu Koreańskiego na północy było ich bardzo dużo. AP przypomina, że obecna stolica republiki Kima - Pyongyang - była nazywana "Jerozolimą Wschodu". Twórca komunistycznego państwa - Kim Ir Sen - uznał jednak chrześcijaństwo za zagrożenie. To przecież on ma być dla swoich poddanych bogiem.
– Co ciekawe, matka i ojciec Kim Ir Sena byli bardzo religijnymi protestantami. Potem kult przywódcy był w dużym stopniu stworzony na bazie chrześcijaństwa. Świętą rodzinę miał zastąpić ojciec narodu, jego żona i syn. Doktryna dżucze, czyli samowystarczalności, ma także podtekst religijny. Komuniści stworzyli więc własny kult i nie chcą pozwolić, aby cokolwiek go osłabiało – mówi Feffer.
Kim Dzong Ill idzie drogą wytyczoną przez swojego ojca. Nie zawaha się przed niczym, by osiągnąć swoje cele. Jednym z jego pomysłów jest zamiana Korei Północnej w wielki sklep z bronią masowego rażenia. Chętnych do zakupu śmiercionośnych technologii nie brakuje - wystarczy wymienić Iran, Syrię, czy inne państwa Bliskiego Wschodu. Kim wie, jak zachęcić klienta. Skuteczność gazów bojowych testuje na swoich rodakach - o czym donosi dziś Sfora.pl. W maju komunistyczny dyktator postawił na nogi cały świat detonując bombę atomową. Jego rakiety przelatują nad Japonią kilka razy w roku.
Nazywany przez północnokoreańskie media Drogim Przywódcą Kim Dzong Ill zdaje sobie sprawę, że może bezpiecznie straszyć inne państwa i swoich obywateli, bo parasol ochronny rozciągają nad nim Chiny. Pekin co prawda potępił ostatni test broni jądrowej, ale nikt tam raczej nie myśli, by wycofać poparcie dla Kima. Upadek jego reżimu najprawdopodobniej sprawiłby, że miliony koreańskich uchodźców ruszyłyby do Chin. Poza tym Pekin utraciłyby jeden ze środków nacisku na Stanu Zjednoczone.
Kim Dzong Ill musiałby zaatakować któregoś ze swoich sąsiadów, by narazić się na prawdziwy chiński gniew. Mordowanie obywateli własnego kraju - nawet masowe - nie robi w Pekinie wrażenia. Z drugiej strony Korea Północna to nie Kosowo - na interwencję humanitarną Zachodu nie ma więc co liczyć.
Ponad 22 mln mieszkańców Korei Północnej są w pułapce. Jak straszny musi być ich kraj, skoro uciekają z niego do totalitarnych Chin.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Z obu tych systemów powstał najgorszy z możliwych
Odpowiednia edukacja na temat nielogiczności samej religii w starciu z nauką, czy też fakty z historii kościoła. To prędzej uświadomi ludzi co do bezsensu religii.
A tak ci idioci tworzą tylko niepotrzebnie męczenników.
Biedny kraj...
Komunizm jest jak religia - wiec nie znosi konkurencji. Najgrosze jest to, ze tam zabijaja ludzi.
Do wyznawania religii lub do jej niewyznawania kazdy ma prawo. Zabijanie kogos ze wzgledu na religie jest potwornoscia.
Nie moge sie jednak nie pokusic o stwierdzenie, ze to czysta ironia losu.
Przez ostatnie stulecia to chrzescijanie mordowali, zabijali i grabili... Teraz spotyka ich to, co kiedys robili innym. Los bywa, jak widac zlosliwy.
...
www.tnij.org/raptus2009
Jak zawsze bedzie napominal, modlil sie, jakis pajac napisze encyklike... A potem zrobia z zabitych swietych.
Nie wolno zabijac.
Ale wiesz, komuchy nigdy nie byli mistrzami propagandy :D To raczej pol-mozgi :D