Kabaret "Sierpień 80" przedstawia: straszna historia pewnego pisuaru. Czytaj
Zastanawialiście się, jak najgłupiej wydać milion? Albo 30 milionów? Eurokraci nie mają z tym problemu. Czytaj
Mikołajkowa akcja charytatywna wywołała awanturę. Nic dziwnego. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Księżycowy pomysł zgłosił Jan Rulewski, senator PO. Chce w ten sposób zdobyć pieniądze na pomoc emerytom.
Zamach na napoje chłodzące na szczęście ma nastąpić dopiero po wakacjach. Rulewski, senator Platformy i znany PRL-owski opozycjonista, planuje wprowadzić stosowne zapisy do nowelizowanego właśnie budżetu. "Gazeta Wyborcza":
Senator chce także objąć akcyzą napoje smakowe i sztucznie aromatyzowane w plastikowych butelkach. - Jest problem z recyklingiem tych opakowań. Jeśli będą droższe, niektórzy się zastanowią, czy warto je kupować - mówi.
Najbardziej popularny "napój smakowy i sztucznie aromatyzowany" to coca-cola. Jeśli Rulewski postawi na swoim, będzie dostępna z banderolą. Tylko co ze szklanymi butelkami i sokami w kartonach - senator milczy na ich temat. Może to i lepiej.
Pieniądze wyciągnięte z kieszeni amatorów najpojów bezalkoholowych i kolorowych drinków mają pójść na dofinasowanie leków dla najbiedniejszych emerytów. Jan Rulewski chce, by mogli oni kupować medykamenty za 10 proc. ich wartości. Potrzeba na to miliardów złotych, polityk PO chce je zdobyć podnosząc akcyzę - nie tylko na napoje - ale także na samochody z silnikami powyżej dwóch litrów oraz wprowadzając nowy podatek od motocykli i quadów. Uzasadnia to tak:
To są rzeczy ekskluzywne. Ich zamożnych nabywców będzie stać na wyższe opłaty.
I to mówi parlamentarzysta partii mieniącej się liberalną - ugrupowania, które ma słowo "obywatelska" w nazwie. Co prawda, Rulewski zgłasza też sensowny postulat, by rolnicy zaczęli płacić składkę zdrowotną. Ale mało kto zwróci na niego uwagę - skutecznie ją odwróciły bzdury, których senator naopowiadał wcześniej.
Nie chodzi nawet o to, że na lekach sprzedawanych z 90-procentową bonifikatą skorzystają przede wszystkim koncerny farmaceutyczne. Albo o to, że emeryci nie są tradcyjnym elektoratem PO. Tylko o kompletnie absurdalny plan opodatkowania napojów chłodzących.
Wyobraźcie to sobie: cola obłożona akcyzą jak alkohol czy benzyna. Jeśli stanie się to rzeczywistością, doczekamy się zapewne powstania mafii kofeinowej. Media będą donosiły o kolejnych przypadkach zatrucia colą niewiadomego pochodzenia, a przez granice - zwłaszcza te unijne - będą maszerować przemytnicy z butelkami brunatnego napoju. Agentom CBA przyjdzie sprawdzić, czy za nowym podatkiem nie stoją producenci wody mineralnej.
Wtedy nie pozostanie już nic innego, jak postawić na granicach tablice z napisem "Rzeczpospolita Polska - ruchoma szopka". Turyści będą zachwyceni.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
niech się lodziarze POdzielą z budzetem
PO polowie i bedzie sprawiedliwie
Lepiej zróbcie odpowiednie segregowanie w Polsce śmieci, bo UE nas zasypie z tymi karami.
10% śmieci jest filtrowana recyklingiem , a powinno dużooooo więcej.
buhaha 10% to jest to co ludzie sami dobrowolnie wrzucają do pojemników.
Urzędniki oprócz od podstawienia tego typu pojemników nie wykonali NIC więcej,
bo tak muszę płacić za to czego nie lubie, nie chce i co mi przynosi straszne straty... g. nie demokracja.