Klaksony pod ambasadą, papierowe czołgi i świeczki w oknach. Polacy chcą pokazać, że pamiętają o 17 września. Przyłączysz się?
CzytajObcięcie środków na budowę gazociągu z Turcji do Europy Środkowej oznacza, że inwestycja traci niezbędne poparcie Unii Europejskiej. Czas przeprosić się z Berlinem i Moskwą? Okazja już w czwartek w Brukseli. Czytaj
Opóźnia się podpisanie nowej umowy na dostawy gazu z Rosji. Bez niej błękitnego paliwa może zabraknąć. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
PiS jasno stawia warunki. Czytaj
O roli Turcji w surowcowych rozgrywkach pisze w swoim blogu Andrzej Szczęśniak, ekspert paliwowy. Punktem wyjścia do jego rozważań jest porozumienie o współpracy energetycznej, zawarte w tym tygodniu przez premierów Rosji i Turcji. Ankara wyraziła w nim zgodę na pociągniecie przez jej wody terytorialne gazociągu South Stream. Ma on biec z Rosji do Włoch i na Bałkany. Jest konkurencją dla Nabucco. To rura znad Morza Kaspijskiego do Europy Środkowej. Jej budowę lansuje Bruksela, bo ma być ona sposobem na zmniejszenie zależności kontynentu od dostaw rosyjskiego gazu. Co ciekawe, na udział w tym projekcie Turcja zgodziła się niecały miesiąc temu.
Budowa jednego z tych gazociągów, nie wyklucza powstania drugiego, ale stawia inwestycję pod poważnym znakiem zapytania. Po prostu na taką ilość surowca może nie być w Europie odbiorców. Podpisując porozumienie z Władimirem Putinem premier Turcji Recep Tayyip Erdogan nie tylko poprawił pozycję swojego kraju w negocjacjach z Unią Europejską, choćby ws. członkostwa. Rosjanie zobowiązali się także do udziału w innych projektach, m.in. dostarczania ropy do budowanego właśnie przez tureckie terytorium ropociągu Samsun - Ceyhan. Moskwa konstruuje także na zamówienie Ankary pierwszą turecką elektrownię atomową.
Andrzej Szczęśniak chwali Turków za to, że dobrze rozgrywają swoje położenie jako energetycznego węzła istotnego dla Europy, a także Ameryki.
Turcja jest hołubiona przez USA i Europę, by wybudować przez jej terytorium Nabucco.
Firmy z kraju Ataturka uczestniczą zarówno w zachodnich projektach (ropociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, gazociąg Baku-Tbilisi-Erzerhum), jak i rosyjskich. Dla Moskwy są zresztą twardymi partnerami.
Blue Stream (można go, choć ostrożnie przyrównać do rurociągu jamalskiego) jest przykładem, jak odbiorca może przycisnąć dostawcę i wmusić na nim korzystne warunki. Rosjanie do tej pory taniej sprzedają gaz i nie wykorzystują mocy przesyłowych tego projektu.
Tymczasem Polska, przez którą biegnie najkrótsza trasa z Rosji do Niemiec, stoi w obliczu kolejnego kryzysu gazowego. Eksperci przestrzegają, że do 2014 r. (planowane uruchomienie gazoportu) będą problemy z surowcem dla przemysłu ciężkiego. Pierwsze już tej zimy. Przyznaje to nawet wicepremier Waldemar Pawlak. Sytuację mogłaby uratować nowa umowa z Gazpromem, ale negocjacje nad nią właśnie się załamały. Przedstawiciele rządu mówią więc o rozwiązaniach kryzysowych i liczą, że zima będzie łagodna.
O tym, żeby Polska przystąpiła do rosyjsko-niemieckiego projektu budowy gazociągu pod dnem Bałtyku także nie ma mowy. Dla Andrzeja Szczęśnika wszystko to jest zastanawiające. Pyta, dlaczego nasz kraj nie wykorzystuje swojego położenia geograficznego.
Dlaczego przesył gazu, zamiast być atutem w polityce międzynarodowej - stał się obciążeniem, wręcz zagrożeniem dla ważnych gałęzi polskiej gospodarki?
Jego zdaniem odpowiedź dostaniemy 1 września, gdy podczas uroczystości upamiętaniających wybuch II wojny światowej przypomnimy Putinowi o Stalinie i pakcie Ribbentrop - Mołotow.
No cóż, widocznie tak musi być, skoro i opinia publiczna, i politycy myślą raczej o historii oraz udowadnianiu całemu światu naszej w niej roli. I żeby ci, których zapraszamy - dobrze zapamiętali te wizyty. Zapamiętają.
Ale:
Interesy i rozwój gospodarczy zostawimy innym.
Ekspert od energetyki ma wiele racji. Tylko, że na słabą pozycję w negocjacjach z Rosją zapracowała nie tylko Warszawa. Duża w tym również zasługa Moskwy, która umiejętnie prowokuje polskich polityków do gwałtownych reakcji, wykorzystując do tego naszą wspólną i trudną historię.
Patrząc z punktu widzenia gospodarki, lepiej by było, gdyby Putin nie pojawił się podczas rocznicowych uroczystości na Westerplatte. Nie jest to dobra okazja do rozmów o gazociągach. Trudno też mówiąc o tym, co stało się 1 września 1939 r., nie wspomnieć o radzieckim najeździe 17 dni później.
Obecność premiera Rosji na uroczystościach może się okazać kłopotliwa z jeszcze jednego powodu. Coraz głośniej mówi się o tym, że Rosja zaatakuje Gruzję. Cierń pisze nawet, że data inwazji jest już wyznaczona. Wyobrażacie sobie Lecha Kaczyńskiego witającego Putina w Gdańsku, gdy w Tbilisi rosyjskie czołgi będą obalać Micheila Saakaszwilego?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Usa nas dyma - Irak i Afganistan wystarczy.
UE nas wydymała do dzisiaj nie mamy równych praw jak stara unia.Emisje CO2 nie chce mi się dalej
Niency nas dymają gazociąg rynek pracy ...
Ukraina nas dyma UPA i inne w tym gospodarcze.
Litwa nas dyma pisownia nazwisk dyskryminacja.
,,,,
Ludzie tyle wysiłku włożyli w odbudowe kraju a teraz jak nie wałęsa to kaczyńscy