Żarty rysunkowe odżyły i mają się dobrze. Czytaj
Szymon Majewski parodiuje spot "Kolesie". Hit czy kit? Czytaj
Wbrew pozorom jest to bohater pozytywny. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Wybory do Bundestagu w Niemczech już za miesiąc, tymczasem kampanię wyborczą, która i tak ma się zakończyć sukcesem prawicy pod wodzą Angeli Merkel, ledwie widać. Polityk SPD Frank-Walter Steinmeier, który jest najpoważniejszym konkurentem obecnej szefowej rządu, to nudziarz, kompletnie nie radzący sobie w mediach. I niespecjalnie je interesujący.
Równolegle do niewidocznej niemal debaty o państwie pojawiają się różne osobliwości. A to Angela pokaże dekolt, a to ktoś ją sparodiuje. A to pojawi się jakiś wariat. Taki jak Horst Schlämmer, lider Horst-Schlämmer-Partei.
Ugrupowanie to ciekawe, bo nagle, ni stąd ni zowąd zdobyło 18% poparcia u naszych zachodnich sąsiadów. Tylu właśnie Niemców w sondażu dla tygodnika "Stern" zadeklarowało oddanie głosu na HSP. Co więcej, na nowe ugrupowanie chce zagłosować aż jedna czwarta ankietowanych w wieku 18-29 lat.
Nic dziwnego, że wyborcy go pokochali. Startujący pod hasłem "Czego inni nie potrafią zrobić, ja też nie" konserwatywno-liberalno-lewicowy polityk obiecuje Niemcom m.in. 2,5 tys. euro miesięcznej pensji oraz darmowe operacje poprawiające urodę dla każdego, kto tylko zechce.
W całej tej zabawie jest tylko jeden haczyk: Horst Schlämmer nie istnieje. Jest postacią stworzoną przez znanego komika Hape Kerkelinga. W ostatni piątek na ekrany niemieckich kin wszedł jego film "Isch kandidiere" (co można przetłumaczyć jako "Kandydujem"). Trailer można obejrzeć tutaj, pod warunkiem, że zna się nieźle niemiecki. Przemowy "polityka" są najeżone tyloma zamierzonymi błędami gramatycznymi, że naprawdę nie jest łatwo go zrozumieć.
Oryginalny "polityk" spodobał się Niemcom do tego stopnia, że niektórzy na myśl o nowych cyckach aż zaczęli mylić film z rzeczywistością. Znaleźliby się pewnie i tacy, którzy postawiliby krzyżyk przy nazwisku tego pana z przekory i zmęczenia prawdziwą polityką. Jak polskie dzieci, które wybierają Czesia zamiast Tusia. Samo życie.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
http://www.youtube.com/watch?v=eKvYDpmSX2Y
Marta, od kiedy to Merkel jest prawicą?
Ile w tych 18% jest volkspedziów?
No i oczywiście 18 - AH - jasne...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_światów_(słuchowisko)
...
www.tnij.org/browar2009