Ateistyczni aktywiści zademonstrowali na ulicach Krakowa. I od razu pokazali wzgardę dla osób o innych poglądach. Czytaj
Nie, nie z naukami teologicznymi. Czytaj
My byśmy to raczej nazwali wolnym rynkiem. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
"Moralność bez wiary" - pod takim hasłem 10 października w Krakowie będą manifestować ateiści i agnostycy. W marszu ma iść 150 osób. Przejdą przez historyczne centrum miasta: spod Collegium Novum UJ przez Rynek pod pomnik Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
Ale zanim odbędzie się marsz, będą reklamy. Jeżdżące - jak te na autobusach w Londynie. Rolę autobusów spełniać będzie tramwaj linii 8, który kursuje z Borku Fałęckiego na Bronowice. Jako że po drodze mija sanktuarium w Łagiewnikach (że mieści się ono dobre pół kilometra od jego trasy, to nieważne. Ważne, co widać z okien) oraz słynne okno papieża na ul. Franciszkańskiej, "Ich Dziennik" jest wstrząśnięty:
Nie dość, że organizatorzy na pierwszy w Europie taki marsz wybrali Kraków, to wśród swych licznych pomysłów mają promowanie się na wagonach tramwajów przejeżdżających tuż pod oknem papieskim. To wzbudziło zrozumiałe protesty.
Wstrząśnięcie organu propagandowego Rydzyka wzięło się właśnie z owych protestów. Jak donosi gazeta, wierni naciskają na prezesa krakowskiego MPK, by nie dopuścił do prowokacyjnego przedsięwzięcia obrażającego mieszkańców Krakowa i pamięć śp. Ojca Świętego Jana Pawła II . Listy protestacyjne można wysyłać krnąbrnemu prezesowi nawet przez internet.
Jako mieszkanka Krakowa oburzona tramwajem się nie czuję. Ale ja jestem z tych, którym nie powinno się pozwalać nawet przechodzić pod słynnym oknem, bo i tak nie docenią wagi wydarzenia. Jeździć pociągiem "Totus Tuus" też nie powinno się takim ludziom pozwolić. Ups, i tak nie pojeżdżę. Bo już go zlikwidowali i zamienili na zwykły pociąg.
Niewidzialna ręka rynku. Ta sama, która nie pozwala krakowskiemu MPK wybrzydzać, kiedy do drzwi puka reklamodawca.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Kraków to bezbożne miasto. W ub sobotę mogłem się o tym poraz kolejny przekonać.
A czemu Częstochowy nie wybrali ?
A reklama na tramwaju nie trafiona.
Tramwaj pojawia sie i znika ,wiec nie bedzie można z jednego miejscz podziwiać.
A moze to mialo byc coś jak animacja wektorowa flash ?
No ,to chyba w wydaniu dla ubogich