Najmłodszy emeryt w kraju chce znów zaznać sławy. Czytaj
Dlaczego nikt nie bije na alarm? Czytaj
Znanym i lubianym więcej wolno? Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
PiS jasno stawia warunki. Czytaj
Była posłanka PO, oskarżona m.in. o przyjęcie 100 tysięcy złotych łapówki, zeznawała dziś w sądzie. Nie mogąc powstrzymać łez, opowiadała o szczegółach burzliwego romansu z agentem Tomaszem. Szczegółach, o których niedawno pisał "Fakt".
Co wiemy o agencie Tomaszu? Że udaje biznesmena, jeździ luksusowymi samochodami, jest szarmancki i lubi dawać prezenty. Robi to dla dobra nas wszystkich, by oczyścić kraj z korupcji. Bez niego nie udałoby się postawić zarzutów Beacie Sawickiej i Weronice Marczuk-Pazurze. A wygląda tak:
Była posłanka dziś, po raz kolejny zaznaczała, że nie chciała przekraczać pewnej granicy w znajomości z Tomaszem. Bo jest mężatką i ma dziecko. A mimo to sama zapraszała go na zwiedzanie Sejmu, w poselskim hotelu piła z nim wino i wręczała mu upominki. Nie bardzo wiemy też, jak do pilnowania granic ma się to, o czym Sawicka tak opowiada:
Raz, pamiętam, tańczyliśmy salsę do piątej rano. Całował mnie wtedy po włosach. Czułam jego podniecenie. Można mówić, że się kogoś kocha i kłamać. Ale nie można udawać, że się kogoś pragnie.
Jak skończyła się ta romantyczna historia, wszyscy wiemy. Była posłanka stoi przed sądem za przyjęcie pieniędzy, za które zobowiązała się ustawić przetarg. Podobne efekty przyniosła praca agenta Tomasza nad Weroniką Marczuk-Pazurą - ta jednak nie zechciała zdradzać intymnych szczegółów znajomości.
Jestem niewinna - tłumaczy się teraz Beata Sawicka. - To wszystko wydarzyło się przez moją otwartość i naiwność. No fajnie, załóżmy nawet, że jej uwierzymy. Uwierzymy, że dała się podejść i omotać Bondowi z CBA i zupełnie zatraciła rozsądek. W takim razie mamy pytanie: co tak otwarta i naiwna pani robiła w polityce?
Oj, lepiej nie wprowadzajmy parytetu, bo nam się jeszcze więcej takich Sawickich trafi. A agent Tomasz będzie musiał wziąć nadgodziny.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska