Środa [24.02.2010, 11:33]
Trwa niekończące się pasmo sukcesów polskiej polityki zagranicznej. Państwo nasze jako całość nie ma żadnego pomysłu na sensowna politykę wobec Niemiec, Rosji czy USA.
Kolejny przykład - sprawa Polaków na Białorusi.
Radzio ma w tej sprawie jakąś koncepcję, ale zna ją tylko on - czyli olewka.
Prezydent próbował, ale A. Łukaszenko [...] wyraził nadzieję na wyważony i pełny szacunku dialog pomiędzy Białorusią a Polską na rzecz dalszego rozwoju przyjaznych i dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi państwami" - czyli olewka.
UE boi się nawet pogrozić palcem w obronie, bądź co bądź, swoich obywateli - totalna olewka.
Przynosi skutki zapoczątkowana 20 lat temu przez śp Skubiszewskiego linia polityki zagranicznej na kolanach. Słabych wszyscy mają w d... (nosie).
Niedziela [ 1.11.2009, 21:54]
Do kin trafił właśnie film "Michael Jackson's This Is It". Trzeba go koniecznie zobaczyć bo będzie wyświetlany tylko 2 tygodnie.
Rozpoczął się żer hien na zwłokach czrno-białego.
Z niecierpliwością czekam na wywiad-rzekę spisany tuż przed śmiercią, oczywiście w pełni oryginalną autobiografię i przede wszystkim na niepublikowane nagrania.
Niech żyją nieżywi!!!
I niech mnożą dochody!!!
PS. Są artyści którzy po śmierci wydali więcej płyt niż za życia.
Wtorek [15.07.2008, 10:26]
"Wyczyszczę konto Sejmu"
- Moje zadanie to wyczyszczenie konta z różnych ustaw, którymi Sejm musi zająć się jeszcze przed przerwą wakacyjną oświadczył w TOK FM Bronisław Komorowski. Marszałek mówił w radiu o pracach toczących się na forum Sejmu.
- Już w tej chwili mamy sporo ustaw, by wystarczyło ich na normalne funkcjonowanie parlamentu oświadczył marszałek.
- Musimy szanować obyczaje parlamentarne. Jeśli opozycja nadużywa jednak regulaminu, zadając np. setki pytań, to jest już anarchizowanie Sejmu, na co marszałek nie może w żadnym razie pozwolić stwierdził Komorowski.
- Nie można składać wniosków, które nie maja szans na realizację z uwagi na dostępne środki budżetowe. Musimy wyeliminować możliwość beztroskiego tworzenia ustaw zapowiedział Komorowski. W jego opinii, "należy doprecyzować regulamin Sejmu, by do takich przypadków nie dochodziło". Jak podkreślił, należy wprowadzić jak najwięcej racjonaliści do działań podejmowanych forum polskiego parlamentu.
to nie dość, że Sejm właściwie nic nie uchwala, to teraz za dotknięciem czarodziejskiej laski Marszałka nie będzie miał co uchwalać.
I na dodatek Marszałek zamierza wyeliminować składanie ustaw do Sejmu , oraz zapytań poselskich!
Demokracja według PO!!!
Czwartek [ 3.07.2008, 22:47]
Władysław Eugeniusz Sikorski - generał broni Wojska Polskiego, Wódz Naczelny, premier Rządu na Uchodźstwie
Zamordowany 4 lipca 1943 w Gibraltarze, na terytorium brytyjskim.
W wersji oficjalnej zginął w katastrofie lotniczej, jednak w świetle najnowszych badań historyków wersja katastrofy została całkowicie podważona.
Z najnowszych ustaleń wynika, że zamachowcy współpracowali z obywatelami brytyjskimi, którzy umożliwili zamach, a niewykluczone, że również w nim czynnie uczestniczyli. Przypuszczalnie z zamachowcami współpracowało co najmniej trzech Brytyjczyków: ktoś kto był łącznikiem między zamachowcami a rozkazodawcą, organizator zamachu (musiała to być osoba wysoko postawiona, aby mieć wszędzie praktycznie nieograniczony dostęp oraz możliwości organizacyjne i logistyczne), oraz drugi pilot Liberatora.
Bezpośrednich sprawców zabójstwa było od dwóch do sześciu, najprawdopodobniej narodowości polskiej, zwerbowanych przez wywiad rosyjski (chociaż bezpośredni udział Brytyjczyków też nie jest wykluczony), zamachowcy zostali wpuszczeni na pokład samolotu przez drugiego pilota, posłużyli się pistoletami lub trującą substancją, lub dwoma na raz. Zamach przeprowadzono na sowiecki rozkaz, który przekazał najprawdopodobniej Kim Philby (najprawdopodobniej też on był głównym organizatorem)
Dwa dni temu na Pardonie pojawiła się dyskusja użytkownika Obudzisz, w której padła teza, że zamach mógł odbyć się na zlecenie Churchilla.
Premier Wielkiej Brytanii nie miał motywu. Oprócz dwóch głównych koalicjantów, to właśnie Polska miała najliczniejszą armię sojuszniczą i czynnie uczestniczyła w wojnie. Churchill uważał, że poza Sikorskim nie ma innego, równie poważanego polityka zdolnego stanąć na czele władz emigracyjnych. Sikorski zawsze ulegał politycznym naciskom Brytyjczyków, a ponadto był dla nich cennym partnerem jako polityk starający się dojść do porozumienia z ZSRR
Po ekshumacji w 1993 prochy przewieziono Anglii do Warszawy, a stamtąd 17 września 1993 złożono je w krypcie na Wawelu.
Nigdy nie wykonano sekcji zwłok Generała, co do tej pory rodzi niezdrowe domysły. Jednak jak doniósł Onet 02.07.2008r.:
"Metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz zgodzi się na ekshumację zwłok gen. Władysława Sikorskiego, jeśli wpłynie do niego oficjalne pismo z prośbą w tej sprawie od stosownych władz państwowych - powiedział rzecznik archidiecezji krakowskiej ks. Robert Nęcek."
Jest więc jakaś nadzieja, że może wreszcie uda się poznać prawdę o wydarzeniach z 1943r.
Czwartek [ 3.07.2008, 5:35]
( 8 grudnia1943 - 3 lipca1971)
Są rzeczy znane i są rzeczy nieznane, a pomiędzy nimi znajdują się drzwi (William Blake).
Mówił o sobie "Król Jaszczur" lub Mr. Mojo Risin'
Zmarł (oficjalnie) na atak serca w wieku 28 lat.
Yeah, c'mon
When the music's over
When the music's over, yeah
When the music's over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights, yeah
When the music's over
When the music's over
When the music's over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights
For the music is your special friend
Dance on fire as it intends
Music is your only friend
Until the end
Until the end
Until the end
Cancel my subscription to the Resurrection
Send my credentials to the House of Detention
I got some friends inside
The face in the mirror won't stop
The girl in the window won't drop
A feast of friends
"Alive!" she cried
Waitin' for me
Outside!
Before I sink
Into the big sleep
I want to hear
I want to hear
The scream of the butterfly
Come back, baby
Back into my arm
We're gettin' tired of hangin' around
Waitin' around with our heads to the ground
I hear a very gentle sound
Very near yet very far
Very soft, yeah, very clear
Come today, come today
What have they done to the earth?
What have they done to our fair sister?
Ravaged and plundered and ripped her and bit her
Stuck her with knives in the side of the dawn
And tied her with fences and dragged her down
I hear a very gentle sound
With your ear down to the ground
We want the world and we want it...
We want the world and we want it...
Now
Now?
Now!
Persian night, babe
See the light, babe
Save us!
Jesus!
Save us!
So when the music's over
When the music's over, yeah
When the music's over
Turn out the lights
Turn out the lights
Turn out the lights
Well the music is your special friend
Dance on fire as it intends
Music is your only friend
Until the end
Until the end
Until the end!
Poniedziałek [30.06.2008, 10:29]
Ceny paliw: szokująca prognoza dla Polski
"Gazeta Prawna", opierając się na najnowszym raporcie banku Unicredit, prognozuje, że w grudniu cena ropy naftowej może przekroczyć próg 200 dol. za baryłkę.
Wzrost cen na rynkach światowych mógłby na koniec br. skutkować w Polsce ceną benzyny na poziomie 6,11 zł, a oleju napędowego - 6,36 zł.
To - z kolei - przekładałoby się na wyraźnie wyższy poziom inflacji (ponad 7 proc.) i musiałoby przynieść dalszy wzrost stóp procentowych.
obok po prawej stronie miejsce na składanie podziękowań dla Stanów Zjednoczonych.
Poniedziałek [16.06.2008, 21:43]
Znowu mecz Boruc kontra reszta świata.
Obejrzałem pierwszą połowę i wyłączam telewizor. Szkoda, że okazało się, że mamy jednego piłkarza i dziesięć ... (jakby to określić) miernot, szmaciarzy, badziewiaków.
Napiszcie potem jak się skończy ta żenada.
Dla Artura Boruca wielki szacunek i respekt.
Czwartek [12.06.2008, 10:34]
Dziś po raz kolejny krew mnie zalała, kiedy otwierając jakąś stronkę w necie wyjechało mi okienko reklamowe, skutecznie utrudniając percepcję wiadomości.
Nachalne reklamy atakują nas na każdym kroku. W centrach miast bilboardy o powierzchniach chyba kilometrów kwadratowych rozwieszone na biurowcach i hotelach reklamy na komunikacji miejskiej i w niej w środku, pobocza dróg zapchane banerami. Doprowadzające do irytacji swoją długością spoty reklamowe w TV i radiu. Ludzie rozdający tony ulotek reklamowych na każdym metrze chodnika.
Niedawno w jakiejś knajpie pisuar gadał do mnie coś o wyższości golenia się maszynkami jakiejś firmy. Przesada?
A najbardziej rozwalają mnie reklamy jednych miast w innych. W Warszawie reklamował się już Gdańsk i Łódź, a teraz Lublin. Po co?
Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze zwraca uwagę na zawartość reklam?
Czy tak jak ja zmieniacie stację w radiu, kanał w TV, szybciej przerzucacie strony z reklamami w gazetach, a w latających reklamach w necie szukacie tylko zamykającego X?
Czwartek [ 1.05.2008, 22:05]
Na okoliczność zbliżającej się kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja jest dobra pora na chwilę dyskusji o ówczesnym dominującym stanie Rzeczypospolitej, czyli szlachcie.
Szlachta charakteryzowała się dwiema podstawowymi cechami.
Po pierwsze: notorycznym warcholstwem, opilstwem, pieniactwem i popuszczaniem pasa (cały okres istnienia).
Po drugie: dostatecznie wkurzona potrafiła dokonywać nieprawdopodobnych czynów orężnych, wykazując się niepospolitą walecznością (tylko do końca XVII wieku).
Naród szlachecki dzielił się na dwie kategorie:
1. Szlachcic brat wojewoda na zagrodzie. Zawsze chadzał z szablą przy boku, w kontuszu, szarawarach, z podgolonym karkiem i z wąsiskami w których tkwiły pamiątki z obiadu sprzed dwóch tygodni.
Każdą ucztę obowiązkowo kończył zarzygany pod ławą i zazwyczaj ciągnął za sobą zapach prawdziwego mężczyzny.
2. Szlachcic modniś kosmopolita. Ze szpadą jak wykałaczka, w kolorowym fraku, w peruce ze złotymi loczkami i trójgraniastym kapeluszu. Podstawą jego egzystencji było posiadanie bielutkich najmodniejszych koronkowych mankietów, które w żaden sposób nie kłóciły się z niepranymi nigdy gaciami.
Szczytem dworności tych panów było wychylenie szklanicy węgrzyna duszkiem.
Szczytem edukacji znajomość kilku łacińskich zwrotów.
Szczytem politycznego obycia pijackie darcie ryja na sejmikach, ewentualnie ich zrywanie.
Oba gatunki panów braci niosły w sobie święte przekonanie, że są najdoskonalszym dziełem Boga na Ziemi, a ich przywileje nienaruszalną granitową opoką Rzeczypospolitej.
Ta ciemna masa zachlanych, śmierdzących sobiepanków przez stulecia wytrwale drążyła jagiellońską mocarstwowość. Z elekcją każdego kolejnego króla dając mu coraz mniej władzy, szantażując buntami, rokoszami i konfederacjami, uzyskiwała coraz nowe przywileje, pakta i edykty.
Doprowadziła do tego, że ostatni królowie mogli tylko patrzeć z przerażeniem na własną niemoc i rwać włosy z głowy lub śmiać się głupawo i udawać, że tak być powinno.
Szlachta polska usankcjonowała jedyny na świecie system, gdzie cokolwiek co miało się dziać w państwie musiało być przegłosowane przez sejm.
Szlachta polska jako jedyna na świecie usankcjonowała sobie prawo liberum veto (protest taki nie wymagał uzasadnienia, automatycznie zrywał sejm i unieważniał wszystkie jego uchwały!!!).
Rzeczypospolita Obojga Narodów to było jedyne państwo na świecie gdzie do osiągnięcia dowolnego celu wystarczyło skorumpować jednego szlachetkę.
To moje zdanie.
Jak ktoś ma ochotę to sucho i oficjalnie jest tutaj:
A że oczywiście i niepodważalnie wszyscy wywodzimy się ze szlachty, to zapraszam wszystkich herbowych do komentowania.
Środa [30.04.2008, 12:44]
Szwajcarski chemik Albert Hofmann, znany przede wszystkim jako odkrywca LSD, środka z grupy halucynogenów, zmarł we wtorek w wieku 102 lat - poinformowały agencje powołując się na bliskich znajomych chemika.
Rick Doblin powiedział, że Hofmann zmarł na atak serca w swym domu w Bazylei.
Hofmann, który urodził się w roku 1906, prowadził badania nad budową chityny, z czego zrobił doktorat. W 1938 roku szwajcarski chemik odkrył dietyloamid kwasu D-lizergowego, co doprowadziło do syntezy LSD-25 i odkrycia psychotropowych właściwości LSD.
Skrót LSD pochodzi od niemieckiej nazwy dietyloamidu kwasu lizergowego.
Hofamnn jest autorem ponad 100 prac naukowych, autorem lub współautorem wielu książek, w tym zatytułowanej "LSD - moje trudne dziecko", którą wydano w roku 1979.
Nawet, gdy w latach 60. XX w. USA, a za nimi wiele innych państw zabroniło LSD, Hofamnn nie przestawał bronić swego odkrycia, podkreślając, że wierzy w jego przydatność w badaniach nad pracą mózgu i w leczeniu takich schorzeń jak schizofrenia.
W swej książce podkreślał też, że historia LSD pokazuje katastrofalne następstwa, które mogą wyniknąć z niewłaściwego użycia substancji jako narkotyku.
źródło: Onet
/ciekawe czy sędziwy wiek zawdzięczał testowaniu substancji na sobie?/